Wersje językowe
Jak dbać o skórę? Złote zasady skutecznej pielęgnacji 0
8.jpg

Świadoma pielęgnacja – to od niej zaczęła się historia marki BasicLab i nasza przygoda z blogiem. Pomysł na pierwszy wpis mógł być tylko jeden: złote zasady skutecznej pielęgnacji. Od czego zacząć, o czym zawsze warto pamiętać, czego nie pomijać… Pytań jest wiele, ale nie pozostawimy Was bez odpowiedzi :) Czasami prowadzimy burzliwe dyskusje, ale są kwestie, w których w pełni się zgadzamy. Oto one – nasz dekalog świadomej pielęgnacji i podstawowej troski o zdrowie skóry. Basic, ale konieczny :)

1. POTRZEBY SKÓRY PRZEDE WSZYSTKIM, czyli nie dobieraj pielęgnacji do wieku, lecz do rodzaju skóry i jej indywidualnych potrzeb

Zresztą, wiek to tylko liczba ;) Ważniejszy jest stan ducha i skóry oczywiście! Wiek może sugerować, jaka jest Twoja skóra i jakie ma wymagania, ale nie definiuje tego jednoznacznie. W teorii możemy zakładać, że skóra nastolatki będzie mieć tendencje do przetłuszczania i wyprysków, a pięćdziesięciolatki będzie przesuszona i pozbawiona jędrności, ale praktyka pokazuje, że może być również całkowicie odwrotnie ;) Czasem okazuje się, że optymalnym kosmetykiem dla młodej osoby będzie produkt rekomendowany dla skóry dojrzałej, i nie należy się tego obawiać. Skóra nie „rozleniwia” się pod wpływem stosowania kosmetyków – śmiało można ich używać wtedy, kiedy wykazuje taką potrzebę, niezależnie od wieku. Bez względu na wiek nie warto się bać formuł opartych na wysokich stężeniach składników aktywnych, zwłaszcza tych, w których skuteczność idzie w parze z bezpieczeństwem.

2. PREWENCJA – sednem pielęgnacji jest zapobieganie, a nie próba cofnięcia czasu

Możemy przyjąć, że 1/3 naszych działań skupia się na niwelowaniu już powstałych niedoskonałości (np. przebarwień, drobnych zmarszczek, zmian trądzikowych), ale pozostałe 2/3 to zapobieganie powstawaniu nowych. Fundamentem pielęgnacji powinny więc być produkty prewencyjne – kosmetyki bogate w antyoksydanty czy zapewniające skuteczną ochronę przeciwsłoneczną. To dzięki nim unikniemy tworzenia się wolnych rodników, odpowiedzialnych za degradację włókien kolagenowych w skórze i widoczne oznaki starzenia :) Jest to jednak pierwszy stopień wtajemniczenia, na który najlepiej wejść, uprzednio zadbawszy o absolutne fundamenty. Dla nas to podstawa, dlatego jest niezwykle wysoko w naszej pielęgnacyjnej hierarchii. I będziemy powtarzać nieustannie – nie ma efektywnej pielęgnacji bez prewencji, antyoksydacji i fotoprotekcji. Ale o tym za chwilę!

3. PRAWIDŁOWE OCZYSZCZANIE to kluczowy czynnik, który sprawi, że Twoja skóra będzie funkcjonowała prawidłowo

Błędy w oczyszczaniu są najczęściej odpowiedzialne za tzw. „zapychanie”, o które zwykle obwiniamy konkretny produkt (np. krem, SPF czy podkład), czy nadmierne przetłuszczanie się lub przesuszanie skóry. Warto zadbać o to, aby wieczorem nigdy nie chodzić spać w makijażu (wiemy, że każda z nas ma to na sumieniu – jeśli nie, chylimy czoła ;)), a wszelkie zanieczyszczenia usuwać z powierzchni skóry dwuetapowo: najpierw produktem do demakijażu, a następnie kosmetykiem myjącym na bazie wody. Rano, w zależności od potrzeb skóry, wystarczy umycie jej delikatnym żelem (jeśli skóra ma tendencję do przetłuszczania się lub na noc stosujemy bogatą, warstwową pielęgnację), lub, gdy jest bardzo podrażniona czy przesuszona – w drodze wyjątku! – samą letnią wodą.

Dwuetapowe oczyszczanie

4. NAWILŻANIE

Po delikatnym, ale skutecznym oczyszczaniu płynnie przechodzimy do kolejnego filaru – dostarczenia skórze nawilżenia oraz dbałości o jej równowagę hydrolipidową, która stanowi naturalną barierę ochronną. W codziennej pielęgnacji warto zawrzeć skłądniki:

  • łagodzące (np. pantenol, alantoinę),
  • odbudowujące, jak ceramidy czy cholesterol,
  • wiążące wodę w naskórku (np. trehalozę, kwas hialuronowy, mocznik, glicerynę)
  • ograniczające jej utratę, jak chociażby skwalan, naturalne oleje czy masło shea.

O rozbudowaniu pielęgnacji powinniśmy myśleć dopiero wówczas, gdy oczyszczanie i nawilżanie są prawidłowo zaopiekowane :) Pamiętajcie, że im więcej w naszej codziennej rutynie silnych składników aktywnych, produktów o niskim pH czy kosmetyków pobudzających skórę do odnowy i działających złuszczająco, tym większą rolę odgrywa danie skórze czasu i przestrzeni na regenerację.

5. OCHRONA PRZECIWSŁONECZNA #spfcałyrok

Fundamentem dbania o zdrowy wygląd skóry i skutecznej prewencji przeciwstarzeniowej jest ochrona przeciwsłoneczna, stosowana codziennie, przez cały rok, nie tylko na plaży. Promieniowanie słoneczne towarzyszy nam cały rok, a szyby czy chmury powstrzymują jedynie niewielki procent szkodliwych promieni, odpowiedzialnych nie tylko za opaleniznę czy poparzenia, ale przede wszystkim za fotostarzenie, powstawanie przebarwień, stanów zapalnych czy alergie na słońce.

Warto wiedzieć, że występują trzy rodzaje promieniowania UV – w zależności od długości fali: UVC, UVB oraz UVA, które przenika przez chmury i szkło, a jego natężenie nie zależy od pory dnia. To właśnie ten rodzaj promieniowania wnika najgłębiej, do skóry właściwej (podczas gdy promienie UVB są w 90% zatrzymywane przez warstwę rogową naskórka) i w największym stopniu przyczynia się do uszkodzeń skóry. Jego przewlekłe oddziaływanie może powodować stan zapalny, co skutkuje degradacją kolagenu i elastyny – z tego powodu skóra traci sprężystość i szybciej się starzeje. Promieniowanie UVA znacznie częściej powoduje także powstawanie przebarwień – zarówno tych pojawiających się natychmiast, jak i tych opóźnionych. Dlatego po produkt z wysokim filtrem przeciwsłonecznym powinniśmy sięgać każdego dnia, niezależnie od pogody i sposobu spędzania czasu :) I dodamy jeszcze jedno – aż 80% oznak starzenia się skóry jest spowodowane promieniowaniem UV. Czy macie jeszcze jakiekolwiek wątpliwości w kwestii konieczności fotoprotekcji?

Ochrona przeciwsłoneczna

6. ANTYOKSYDACJA

My znowu o prewencji :) Najlepsze efekty w hamowaniu procesów starzenia się skóry gwarantuje pełna synergia – oprócz ochrony przed promieniowaniem, niezwykle istotny jest również proces neutralizowania szkodliwego działania wolnych rodników. Tu z pomocą przychodzą kosmetyki z witaminą C, która odpowiada za syntezę kolagenu i jest niezbędna w reakcjach budujących łańcuchy polipeptydowe, składających się na włókna kolagenowe. Jej obecność w skórze zmniejsza także degradację włókien kolagenu i elastyny. Działanie przeciwzmarszczkowe witaminy C jest więc dwuetapowe: pobudza skórę do produkcji nowych włókien oraz skutecznie chroni te, które już istnieją. Ze względu na jej antyoksydacyjne i prewencyjne działanie, warto stosować ją już od 25. roku życia. 

Ale witamina C to nie jedyny składnik antyoksydacyjny, którego warto szukać w kosmetykach. W walce z wolnymi rodnikami idealnie sprawdzą się także inne antyoksydanty, np.:

  • witamina E odżywia i wzmacnia elastyczność naskórka. Posiada umiejętność wniknięcia i wzmocnienia cementu międzykomórkowego, dzięki czemu chroni naskórek i zmniejsza jego wrażliwość na promieniowanie UV. 
  • koenzym Q10 jeden z najsilniejszych antyoksydantów, który efektywnie chroni skórę, zapewniając jej antyrodnikową tarczę. Doskonale rozpuszcza się w tłuszczach, dzięki czemu z łatwością wnika do głębszych warstw skóry. Zwiększa jej elastyczność i jędrność, a także wygładza drobne zmarszczki.
  • kwas ferulowy  nie tylko stabilizuje witaminy C i E, ale znacząco zwiększa ich moc działania. Jego nawilżające, przeciwzapalne, fotoprotekcyjne czy stymulujące produkcję elastyny oraz kolagenu właściwości gwarantują skuteczne działanie przeciwzmarszczkowe.

I tu jeszcze jedno: w pielęgnacji liczy się także systematyczność, a najlepsze rezultaty – czyli te w pełni widoczne na skórze – pojawiają się po czasie.

Sera z witaminą C

7. WSZYSTKO PO KOLEI

Jeśli w Twojej łazience znalazły się już produkty oczyszczające, nawilżające i promieniochronne, a być może także sera, peelingi czy maseczki, kluczem do ułożenia skutecznej pielęgnacji jest kolejność stosowania. Z reguły kosmetyki nakładamy na skórę kolejno od najlżejszych do najtreściwszych:

  • zaczynając od formuł wodnych,
  • następnie żelowych,
  • potem emulsyjnych,
  • a na koniec olejowych.

Jednocześnie warto kierować się zasadą, by składniki aktywne aplikować „jak najbliżej” skóry. Jedno jest pewne – niezależnie od tego, jaką konsystencję mają Twoje kosmetyki i w jakiej konfiguracji je stosujesz, pamiętaj, aby produkt z filtrem SPF zawsze stanowił ostatni krok Twojej pielęgnacji, a pierwszy ewentualnego makijażu!

8. DBAMY O SIEBIE HOLISTYCZNIE I KOMPLESKOWO

Gdy mówimy o dbałości o skórę, nie sposób nie wspomnieć, że prawidłowa, dobrana do potrzeb skóry pielęgnacja to nie wszystko – równie istotne, o ile nie istotniejsze, są nasze codzienne nawyki. Nawet najlepsze kosmetyki, najbardziej sumiennie i prawidłowo stosowane, nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, jeśli jednocześnie nie zadbamy o skórę od środka:

  • odpowiednią ilością snu,
  • zbilansowaną dietą,
  • aktywnością,
  • regularnym piciem wody
  • czy ewentualną suplementacją, dobraną indywidualnie na podstawie wyników badań (!).

Istotne jest również obserwowanie wpływu na stan skóry konkretnych produktów i składników – czy np. po spożyciu słodyczy, nabiału czy ostrych przypraw nie pojawiają się wypryski i stany zapalne, czy po alkoholu skóra nie jest odwodniona, a w przypadku palenia papierosów poszarzała i wiotka. Ogromną rolę odgrywa także ogólna higiena – m.in. częsta zmiana pościeli czy ręczników, unikanie dotykania twarzy, regularne dezynfekowanie telefonu. Wszystko ma znaczenie – dbaj o siebie w każdym aspekcie! :)

9. CIERPLIWOŚĆ PIĘKNOŚCI SŁUŻY

Gdy zadbamy o to wszystko, pozostaje nam już tylko uzbroić się w czas i cierpliwość – pielęgnacja to nie sprint! Zdecydowana większość kosmetyków i składników aktywnych wymaga od czterech do ośmiu, dwunastu lub więcej tygodni regularnego stosowania, by przynieść wyraźne rezultaty. Tylko niektóre produkty wykazują skuteczność od razu, dając natychmiastowe efekty (np. te do demakijażu) – pozostałe wymagają stanowczo więcej niż kilku użyć. Jednocześnie warto każdy nowy kosmetyk wdrażać do pielęgnacji ostrożnie i stopniowo (zgodnie z zaleceniami producenta ;)) – najpierw przeprowadzając próbę uczuleniową, np. w zgięciu łokciowym, a następnie uważnie obserwując skórę podczas kilku(nastu) pierwszych dni stosowania, nie wprowadzając w tym czasie żadnych innych zmian lub nowości. Dajmy sobie czas!

10. GAME-CHANGER

Na koniec podzielimy się zasadą, która odmienia pielęgnację wielu kobiet – brzmi ona „twarz kończy się na biuście” ;) Stosowanie na szyję i dekolt wszystkiego, co nakładamy na twarz, zaprocentuje w przyszłości – a jeśli potrzeba Wam twardych dowodów, przyjrzyjcie się kiedyś celebrytkom na czerwonym dywanie. Ich twarze wyglądają młodo i promiennie, jednak szyja i dekolt nierzadko zdradzają wiek w metryce…

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl