Szukaj

Produkty

Kategorie

Kolekcje

Producenci

Brak wyników

Retinol bez tajemnic – zasady prawidłowego stosowania

BasicLab, 3 wrzesień 2021
Retinol bez tajemnic – zasady prawidłowego stosowania

Absolutny numer jeden wśród składników przeciwstarzeniowych. Obiecuje wiele, ale jednocześnie, jak mało który składnik aktywny, wymaga ostrożności i odpowiedniego reżimu w pielęgnacji. Lubimy nazywać go mocarzem ;) Czysty retinol, bo to o nim mowa, co roku zaczyna królować początkiem września – to najlepszy moment, by rozpocząć jego stosowanie. Zanim jednak skusicie się na ten krok, pozwólcie, że przygotujemy Was – mentalnie i merytorycznie – do podporządkowania mu Waszej codziennej pielęgnacji. Weźcie głęboki wdech i poznajcie zasady prawidłowego stosowania retinolu!

Czym jest retinol i jak działa na skórę?

Zacznijmy od bliższego przedstawienia naszego bohatera w czerwonej pelerynie. Retinol to substancja z grupy retinoidów, czyli pochodnych witaminy A. Jest jednym z najefektywniejszych składników aktywnych, stosowanym w kosmetyce od wielu lat – oferuje niezwykle skuteczne, wielokierunkowe działanie. Jako związek lipofilowy, czyli dobrze rozpuszczalny w tłuszczach, łatwo przenika w głąb skóry, gdzie pobudza jej komórki do odnowy poprzez stymulację syntezy włókien kolagenu i elastyny. Tym samym retinol skutecznie przyczynia się do szerokiego działania przeciwstarzeniowego i korygującego, w tym do:

  • poprawy struktury skóry,
  • wygładzenia zmarszczek,
  • skorygowania owalu twarzy,
  • zwiększenia napięcia, jędrności i elastyczności skóry,
  • rozjaśnienia przebarwień posłonecznych, hormonalnych i pozapalnych,
  • zredukowania zmian trądzikowych oraz blizn potrądzikowych,
  • zmniejszenia widoczności porów,
  • uregulowania produkcji sebum.

To absolutny wielozadaniowiec, który znajdzie zastosowanie w pielęgnacji każdego rodzaju cery – nic więc dziwnego, że zjednuje wielu chętnych do wprowadzenia go do swojej rutyny. Niestety, jego niezwykła skuteczność nierozerwalnie idzie w parze z siłą działania, na którą należy się odpowiednio przygotować, by móc cieszyć się fantastycznymi rezultatami jego stosowania bez skutków ubocznych. Jak to osiągnąć?

7 złotych zasad wdrażania retinolu

1. Na retinol budujemy tolerancję

Jednym z najczęściej powielanych mitów dotyczących kosmetyków jest stwierdzenie, że skóra się do nich przyzwyczaja. Nie jest to prawdą, jeśli rozumiemy przyzwyczajenie negatywnie – jako stopniowe uodpornienie się na działanie produktu do tego stopnia, że przestaje on całkowicie działać na naszą skórę. Tymczasem większość produktów w pierwszym etapie stosowania poprawia stan skóry (np. rozjaśnia istniejące przebarwienia do momentu ich całkowitego zniwelowania), w drugim natomiast utrzymuje jej kondycję na stałym, dobrym poziomie (np. zapobiegając powstawaniu nowych przebarwień), czego możemy nie zauważyć, dopóki go nie odstawimy :)

W przypadku retinolu sprawa ma się jednak inaczej – do jego działania skóra musi się przyzwyczaić, w pozytywnym tych słów znaczeniu. Nazywamy ten proces retynizacją lub budowaniem tolerancji. Podczas kilku pierwszych tygodni skóra może naprawdę intensywnie reagować na siłę działania retinolu. Musicie być na to gotowi! Pożądane rezultaty kuracji wymagają czasu – średnio będzie to około 12 tygodni. W międzyczasie mogą natomiast pojawić się efekty uboczne, które trzeba przeczekać… i nie dać się im zniechęcić, jeśli wdrażanie retinolu przeprowadzacie prawidłowo, trzymając się wszelkich zasad ostrożności, które przedstawimy Wam w dalszej części tekstu.

Czego możecie, choć nie musicie się spodziewać, na etapie budowania tolerancji?

  • podrażnienia skóry,
  • zwiększonego przesuszenia,
  • wzmożonego zaczerwienienia,
  • pieczenia lub swędzenia,
  • łuszczenia się naskórka.

Choć może to być trudne, jest absolutnie normalne. Dążymy jednak do tego, aby trzymać kondycję skóry w ryzach, dlatego stosowanie retinolu rozpoczynamy zawsze od niskiego stężenia. W naszym przypadku będzie to stężenie 0,3 lub 0,5% – zarówno gdy przeprowadzamy kurację po raz pierwszy, jak i wznawiając ją po dłuższej przerwie. Co więcej, retinol wprowadzamy do pielęgnacji stopniowo, przez pierwsze dwa tygodnie stosując go jedynie raz na 4-5 dni. Przy tym konieczna jest bieżąca obserwacja stanu skóry – jeśli w dniu kolejnej planowej aplikacji jest ona nadal zaogniona po poprzednim użyciu produktu, należy z niego zrezygnować do czasu, aż skóra się uspokoi. Jeśli natomiast wraz z kolejnymi zastosowaniami widzimy wyraźne przyzwyczajanie się skóry do działania retinolu, po każdych skończonych dwóch tygodniach kuracji możemy zmniejszyć odstęp między aplikacjami o jeden dzień.

Znamy Was już nieco i wiemy, że na tym etapie już myślicie o tym, kiedy będzie Wam wolno przejść na wyższe stężenie. Prosimy się nie rozpędzać! Ten krok wykonujemy najwcześniej w momencie, gdy skóra dobrze toleruje stosowanie niższego stężenia 4-5 razy w tygodniu. Miejcie również świadomość, że nie u każdej osoby w ogóle dojdzie do takiego etapu i wcale niekoniecznie powinniśmy marzyć o jego osiągnięciu za wszelką cenę! Wyznajemy zasadę, że najbardziej warto dążyć do możliwości długofalowego stosowania retinolu bez skutków ubocznych, nawet jeśli oznacza to stosowanie go tylko 1-3 razy w tygodniu i/lub w niskim stężeniu.

2. Przygotuj się na kompromisy

Tak, jak zapowiadałyśmy na wstępie, retinol może wymagać całkowitego podporządkowania mu Waszej codziennej pielęgnacji. Jednym z jego elementów może stać się wówczas czasowa lub całkowita rezygnacja z innych składników aktywnych, zależna od tego, czy uda Wam się zbudować tolerancję skóry na naszego mocarza i na ile łatwo ten proces przebiegnie. Jak wszystko w pielęgnacji, jest to kwestia bardzo indywidualna.

Na jakim polu mogą być konieczne zmiany i kompromisy? Jeśli skóra w początkowym okresie stosowania retinolu będzie na niego reagować intensywnie, może się okazać, że przestanie tolerować nawet Wasze najbardziej sprawdzone produkty. Jeśli zależy Wam na oczekiwanych rezultatach, niestety trzeba jej to wybaczyć ;) Warto natomiast zwracać uwagę na to, aby:

  • stosować możliwie uproszczoną, łagodną pielęgnację, w tym zwłaszcza delikatne, niskopieniące produkty myjące o pH neutralnym dla skóry (ok. 5,5),
  • odstawić lub zredukować produkty o wysokiej koncentracji składników aktywnych,
  • obserwować reakcję skóry na składniki roślinne – kosmetyki bogate w ekstrakty, olejki eteryczne itd., a szczególnie surowce w czystej postaci (np. hydrolaty).

3. Albo retinol, albo słońce!

Z uwagi na możliwość wystąpienia podrażnienia oraz łuszczenia się skóry, retinol uwrażliwia ją nie tylko na stosowane kosmetyki, ale przede wszystkim na działanie promieniowania UV. Co za tym idzie, aplikujemy go wyłącznie wieczorem.

Podczas kuracji retinolem tym ważniejsze staje się także bezwzględne, codzienne stosowanie wysokich filtrów przeciwsłonecznych SPF 50+ wraz z ich reaplikacją w ciągu dnia! Tu po raz kolejny odsyłamy do naszego wpisu o ochronie przed słońcem :) Sam krem z filtrem to w tym przypadku jednak za mało – retinol wymaga jednoczesnego unikania ekspozycji na słońce, dlatego najczęściej rezygnujemy ze stosowania go przez cały rok, decydując się jedynie na kilkumiesięczną kurację w sezonie jesienno-zimowym. Taką kurację przeprowadzamy mniej więcej od początku września do końca marca lub kwietnia, w zależności od pogody czy planów wyjazdowych w bardziej nasłonecznione regiony :)

Stosowanie retinolu przez cały rok jest dopuszczalne – nie da się ukryć, że preparaty z retinoidami są przepisywane przez dermatologów niezależnie od pory roku. Jeśli natomiast postanowicie nie przerywać kuracji wraz z nadejściem wiosny, na sezon letni warto rozważyć przejście na niższe stężenie oraz zaopatrzenie się w duże okulary przeciwsłoneczne, czapkę z daszkiem lub kapelusz z szerokim rondem, a planując wzmożoną ekspozycję na promienie słoneczne, odstawić retinol całkowicie na ok. 4 tygodnie wcześniej.

Uwaga! Im wyższe stężenie retinolu stosujemy, tym bardziej stopniowy, rozłożony w czasie powinien być proces jego odstawiania.

4. Prawidłowa aplikacja to nie żarty

Retinol nakładamy maksymalnie raz dziennie, zawsze wieczorem, po umyciu i dokładnym osuszeniu skóry. Omijamy przy tym okolice oczu oraz usta, które uprzednio warto dodatkowo zabezpieczyć, odpowiednio – kremem lub pomadką. W tym przypadku pilnujemy również, by nie przesadzić z ilością nałożonego produktu! Retinolu lepiej nałożyć za mało, niż za dużo. Skuteczne działanie osiągniemy już niewielką ilością (przyjmuje się, że dla produktów emulsyjnych będzie to doza wielkości ziarenka grochu, a w przypadku olejowych – 2-3 krople), a im bardziej się rozpędzimy, tym większe ryzyko, że zadziała aż za mocno ;) Z własnego doświadczenia wiemy, że nasze emulsyjne sera aplikuje się na tyle przyjemnie, że łatwo się zapomnieć i dotrzeć nimi za blisko oczu – a z kolei formuły olejowe, bazujące na skwalanie, nałożone w zbyt dużej ilości mogą zostawić wyczuwalny film na powierzchni skóry.

W pierwszych kilkunastu dniach wprowadzania retinolu do pielęgnacji aplikujemy go samodzielnie, aby obserwować reakcję skóry „niezakłóconą” innymi kosmetykami, które mogłyby ją złagodzić. Docelowo, ok. 30-40 minut po aplikacji retinolu, możemy nakładać produkt nawilżająco-regenerujący, np. Serum regenerujące strukturę skóry z ceramidami i/lub Lipidowy krem na zimę. Taki schemat nie tylko ukoi skórę, ale także zniweluje oleiste wykończenie w przypadku stosowania retinolu podanego w skwalanie :)

Jeśli macie bardzo wrażliwą skórę lub na start kupiliście wyższe stężenie retinolu, warto rozważyć także stosowanie go tzw. metodą kanapkową. Wówczas, po umyciu i osuszeniu skóry:

  • nakładamy najpierw wybrany produkt natłuszczający (tu doskonale sprawdzi się np. wspomniane serum z ceramidami), który będzie stanowił swego rodzaju „bufor” dla retinolu,
  • następnie odczekujemy ok. 5-15 minut, po których aplikujemy nasze serum z retinolem,
  • a po kolejnych 30-40 minutach dokładamy produkt nawilżający, który domknie pielęgnację (np. Nawilżający emu-żel lub Serum z trehalozą i peptydem SNAP-8).

Można również serum z retinolem potraktować jako produkt zmywalny i dokładnie zmyć go ze skóry po 30-40 minutach od nałożenia.

Na koniec cenna wskazówka – bezpośrednio po aplikacji produktu z retinolem obowiązkowo dokładnie myjemy dłonie!

5. Nie daj się zwieść – retinol działa z opóźnieniem

Wyobraźcie sobie, że wczoraj wieczorem nałożyliście retinol po raz pierwszy. Budzicie się rano, patrzycie w lustro, a tam… ani śladu po nieprzyjemnych rezultatach tego spotkania, żadnego zaczerwienienia, podrażnienia, łuszczenia się naskórka! Przepełnia Was ulga, zadowolenie, a w głowie kiełkuje myśl, że może w takim razie przyspieszycie nieco kolejną aplikację, niczym wyczekiwaną drugą randkę… I tak właśnie daliście się zwieść naszemu mocarzowi ;)

Zalecany przez nas odstęp ok. 4 dni między kolejnymi zastosowaniami retinolu ma swoje uzasadnienie – skutki uboczne budowania tolerancji na retinol mogą pojawić się z opóźnieniem, nawet do 72 godzin po aplikacji! Jeśli pozwolimy sobie na chwilę zapomnienia i nałożymy go w zbyt małych odstępach, kilka razy z rzędu, po kilku dniach możemy spodziewać się efektu zrzucania skóry niczym wąż ;)

6. Zapamiętaj te słowa: bariera hydrolipidowa

Podczas kuracji retinolem, a zwłaszcza w początkowej fazie budowania tolerancji, kiedy może zmagać się z zaczerwienieniem, przesuszeniem czy łuszczeniem się, nasza skóra wymaga wzmożonego nawilżenia oraz regeneracji. Dlatego, nawet jeśli jesteście posiadaczami skóry mieszanej czy tłustej, wraz z retinolem do codziennej pielęgnacji powinniście włączyć produkty o bardziej treściwych, okluzyjnych formułach, aby wzmocnić i uszczelnić barierę hydrolipidową naskórka w czasie, gdy może być osłabiona!

Szczegółowe informacje na temat prawidłowego dbania o naturalną barierę ochronną skóry i równowagę hydrolipidową, która przekłada się na właściwy poziom nawilżenia, znajdziecie w naszym poprzednim wpisie :)

W tym miejscu podkreślimy jedynie dwie najistotniejsze kwestie:

  • Dni przerwy pomiędzy poszczególnymi aplikacjami retinolu są czasem dla skóry na regenerację – to czas na dostarczenie jej solidnej dawki nawilżenia i ukojenia, zwłaszcza, jeśli retinol aplikujemy całkowicie samodzielnie, nie przykrywając go niczym po upływie 30-40 minut.
  • Mamy świadomość, że łuszczący się naskórek nie wygląda estetycznie, a jednocześnie nie da się ukryć go pod makijażem. Rozwiązaniem tej sytuacji nie jest jednak próba złuszczenia go szybciej! Łuszczącą się skórę intensywnie nawilżamy i natłuszczamy – absolutnie nie traktujemy jej żadną formą peelingu. Naskórek musi złuszczyć się sam, w swoim czasie, ale produktem nawilżająco-natłuszczającym zmniejszymy jego widoczność. PS Mamy nadzieję, że nie musimy komunikować tego wprost, ale na wszelki wypadek to zrobimy: choćby nie wiemy jak Was kusiło, łuszczącego się naskórka nie ciągniemy… Brrr!

7. Stosować czy nie stosować – oto jest pytanie

Wybaczcie nam, że dopiero po zapoznaniu się z taką dawką wiedzy przechodzimy do ostudzenia Waszego zapału. Wychodzimy jednak z założenia, że zanim Wam czegoś odmówimy, powinnyśmy wystarczająco uzasadnić powód :) Na tym etapie wiecie już o retinolu na tyle dużo, że poniższe zalecenia nie powinny Was zaskoczyć.

Zacznijmy od najważniejszego – ponieważ retinol przenika do głębszych warstw skóry, kobiety w okresie ciąży i karmienia piersią nie powinny go stosować. Przeciwwskazaniem do wprowadzenia go do pielęgnacji mogą być także niektóre choroby, zabiegi gabinetowe oraz kuracje przeprowadzane pod okiem dermatologa (w tym w szczególności stosowanie innych retinoidów, miejscowo lub doustnie). Jeśli pozostajecie pod opieką kosmetologa lub dermatologa, decyzję o stosowaniu kosmetyku z retinolem podejmijcie dopiero po uzyskaniu jego rekomendacji.

Wbrew pozorom, posiadanie skóry wrażliwej czy naczynkowej nie jest jednoznacznym przeciwwskazaniem do stosowania retinolu – stymulując skórę do odnowy, retinol przyczynia się do jej wzmocnienia i „pogrubienia”, dzięki czemu może ona stać się bardziej odporna, a naczynka mniej widoczne. W tym przypadku jednak rekomendujemy wybór możliwie niskiego stężenia oraz zachowanie szczególnej ostrożności w przestrzeganiu zasad prawidłowego stosowania.

Jak natomiast wygląda sprawa łączenia retinolu z innymi składnikami aktywnymi w pielęgnacji? Tutaj wszystko zależy od stopnia wrażliwości skóry, poziomu zbudowania tolerancji, konkretnego składnika, a także tego, czy łączenie rozumiemy jako stosowanie produktów jeden po drugim o tej samej porze dnia, czy równolegle – jeden rano, drugi wieczorem :) Na ten temat mogłybyśmy napisać cały osobny wpis (czego nie wykluczamy!), teraz więc pokrótce poświęcimy uwagę połączeniom, o które najczęściej nas pytacie:

RETINOL + WITAMINA C

Doskonały duet przeciwstarzeniowy i skutecznie rozjaśniający przebarwienia, pod warunkiem, że odpowiednio dobierzemy produkt i pochodną witaminy C. Nasze emulsyjne sera Odnowa i stymulacja ułatwiają Wam zadanie, łącząc w swojej recepturze efektywne stężenia czystego retinolu oraz witaminy C w formie Ascorbyl Tetraisopalmitate – dwa w jednym! ;)

W przypadku stosowania dwóch osobnych produktów zdecydowanie rekomendujemy aplikowanie ich wymiennie (witamina C rano, retinol w wybrane wieczory). Szczególną ostrożność należy zachować, wybierając produkty z witaminą C podaną w niskim pH (jak nasze sera Nawilżenie i rozświetlenie oraz Napięcie i wzmocnienie) oraz zawierające wysokie stężenie czystego kwasu askorbinowego (tu znów Nawilżenie i rozświetlenie), z uwagi na ich dodatkowy potencjał drażniący na etapie budowania tolerancji na retinol. Bez przeszkód powinniście jednak móc stosować nasze sera antyoksydacyjne z tetraizopalmitynianem askorbylu lub etylową formą witaminy C.

Jeśli natomiast macie całkowicie zbudowaną tolerancję skóry na retinol i zależy Wam, okazjonalnie, na uzyskaniu tzw. spektakularnego efektu bankietowego, połączenie kwasu askorbinowego i retinolu z ok. 20-minutową przerwą pomiędzy aplikacjami nie ma sobie równych. Tylko dla zaawansowanych!

RETINOL + NIACYNAMID

Trzymałybyśmy się tutaj niższego, 5% stężenia niacynamidu – 10% to może być już zbyt wiele. Przy stosowaniu wymiennym, niacynamid z jednej strony będzie przyczyniać się do wzmacniania bariery hydrolipidowej skóry, łagodząc skutki budowania tolerancji, z drugiej, w przypadku skór trądzikowych, wspomoże działanie retinolu regulujące wydzielanie sebum, redukujące zmiany trądzikowe i rozjaśniające świeże ślady pozapalne. Cóż za dobrana para! Tylko ostrożnie z nakładaniem ich jeden po drugim – wówczas niacynamid zadziała jak booster dla retinolu. To z kolei dobre rozwiązanie dla osób, które chcą nieco wzmocnić jego działanie bez przechodzenia na wyższe stężenie :)

RETINOL + KWASY

Kolejna doskonała kombinacja anti-aging, przeznaczona jednak tylko dla zaawansowanych. Zasady są dwie: po pierwsze, nigdy nie łączymy ich jednego wieczora, po drugie – kwasy wprowadzamy dopiero po całkowitym zbudowaniu tolerancji na retinol. Jeśli zaś chcemy wdrażać retinol do pielęgnacji, w której już stosujemy kwasy, rozsądnie będzie ograniczyć częstotliwość ich stosowania do 1 raz w tygodniu.

RETINOL + Serum redukujące przebarwienia Ograniczenie i rozjaśnienie

Stanowią duet, o który najczęściej nas pytacie – co wcale nas nie dziwi, biorąc pod uwagę, że obydwa produkty nadają się idealnie dla posiadaczy skóry z przebarwieniami, zwłaszcza potrądzikowymi. Tu scenariusz jest podobny, jak w przypadku kwasów – jeśli stosujecie już serum na przebarwienia, radzimy nie łączyć tych produktów w jednym kroku pielęgnacyjnym, czyli o tej samej porze dnia (odstawienie go czasowo nie jest w tej sytuacji dobrym pomysłem z uwagi na 3-miesięczny okres przydatności serum na przebarwienia po jego otwarciu). Jeśli natomiast stosujecie retinol i chcecie włączyć do pielęgnacji Ograniczenie i rozjaśnienie, warunki są dwa – zbudowana tolerancja i znów stosowanie wymiennie. Do Was należy jedynie decyzja, czy serum na przebarwienia włączyć do pielęgnacji porannej, czy aplikować w wieczory bez retinolu :)

To już chyba ostatnia przestroga z naszej strony. Teraz każdy z Was musi odpowiedzieć sobie na pytanie co dalej – czy decydujecie się na wprowadzenie retinolu do pielęgnacji i kiedy możecie rozpocząć wspólną przygodę.

Gotowi? Poznajcie sera z retinolem BasicLab

Od niedawna w naszej ofercie, a dokładniej rzecz biorąc w gamie Esteticus, czekają na Was aż cztery sera z czystym retinolem, które łączy czerwony kolor opakowań oraz wspólny człon nazwy ODNOWA I STYMULACJA:

Cała seria produktów z retinolem została przez nas zaprojektowana tak, aby, w zależności od potrzeb, każdy z Was mógł przeprowadzić kurację na dwa sposoby:

SPOSÓB 1

Po kolei przechodzimy przez wszystkie cztery stężenia podczas jednego sezonu jesienno-zimowego, od września do końca marca/kwietnia. Zerknijcie poniżej, jak mógłby wyglądać przykładowy kalendarz całej kuracji:

1 września wprowadzamy do pielęgnacji retinol w stężeniu 0,3%. Przez pierwsze dwa tygodnie stosujemy go co czwarty wieczór, czyli 1, 5, 9 i 13 września. Jeśli widzimy, że skóra dobrze na niego reaguje, po upływie dwóch tygodni zmniejszamy odstęp między aplikacjami – przez kolejne dwa następują one więc co trzeci wieczór, czyli 16, 19, 22 i 25 września. Jeśli znów obserwujemy wyraźne przyzwyczajanie się skóry do stosowania retinolu z taką częstotliwością, na kolejne dwa tygodnie ponownie zmniejszamy odstęp, aplikując retinol co drugi wieczór – 27, 29, 31 września oraz 1, 3, 5, 7 i 9 października. Tym samym doszliśmy do stosowania retinolu 4 razy w tygodniu :) Na tym etapie, w zależności od potrzeb i bieżącego stanu skóry, możemy rozważyć kontynuowanie stosowania stężenia 0,3% w takim trybie lub przejście na wyższe stężenie.

Jeśli decydujemy się przejść na stężenie 0,5%, dajemy skórze 3 dni na regenerację i przechodzimy po raz kolejny do stosowania go odpowiednio:

  • pełne 2 tygodnie co 4. wieczór, począwszy od 13 października,
  • pełne 2 tygodnie co 3. wieczór, począwszy od 28 października,
  • pełne 2 tygodnie co 2. wieczór, począwszy od 15 listopada,

po czym znów stajemy przed decyzją o zwiększeniu stężenia :) Wówczas od 3 grudnia możemy stopniowo wdrażać stężenie 1%, aż dojdziemy do dwóch pełnych tygodni aplikowania go co drugi wieczór i znów przejdziemy na wyższe stężenie 2%, co powinno według takiego systemu nastąpić w połowie stycznia.

Budowanie tolerancji na stężenie 2% może już wymagać większego rozłożenia w czasie – dążyłybyśmy do stosowania go 3-4 razy w tygodniu aż do momentu, kiedy z powrotem trzeba będzie z niego stopniowo „schodzić” w okresie przypadającym średnio między połową marca a połową kwietnia. Tu oczywiście mamy do wyboru dojście do całkowitego odstawienia retinolu aż do kolejnej jesieni lub jedynie zejście na niższe stężenie, którego stosowanie będziemy kontynuować przez cały rok :)

SPOSÓB 2

Zawężamy obszar zainteresowań do jednego rodzaju formuły, trzymając się wariantów emulsyjnych (docelowe przejście ze stężenia 0,3% na 1%), polecanych szczególnie w przypadku skóry mieszanej, tłustej, z tendencją do niedoskonałości, lub olejowych, rekomendowanych dla osób posiadających skórę suchą, dojrzałą, niedostatecznie odżywioną (najpierw 0,5%, następnie 2% – jednak to naprawdę duży przeskok!). W tym wypadku zdecydowanie rozłożyłybyśmy w czasie budowanie tolerancji, redukując odstępy pomiędzy aplikacjami o jeden dzień nie co pełne dwa tygodnie, a np. co trzy, a dodatkowo wydłużyłybyśmy również okres stosowania niższego stężenia co drugi wieczór – np. z dwóch tygodni na dwa miesiące. Decyzję o przejściu na wyższe stężenie można podjąć także dopiero po dojściu do stosowania niższego nie 4 razy w tygodniu, a 5-6 razy :)

Powróćmy jeszcze na moment do naszej mocnej czwórki – chcemy przybliżyć Wam jeszcze aspekty techniczne, które mogą stać się istotne w decyzji o wyborze sposobu przeprowadzenia kuracji. Co warto wziąć pod uwagę?

Stężenia 0,3% oraz 1% są podane w formule lekkiej emulsji oraz buteleczce z pompką. Warianty 0,5% i 2% mają natomiast postać lekkiego olejku, zamkniętego w opakowaniu z pipetą, która przy takiej formule pozwala na bardziej precyzyjne dozowanie odpowiednio niewielkiej ilości. Sera Dermocosmetics dostępne są w dwóch pojemnościach, 15 oraz 30 ml, podczas gdy ich bardziej zaawansowane „rodzeństwo” Cosmetology występuje tylko w pojemności 30 ml. Wszystkie cztery propozycje łączy natomiast przydatność do użytku przez 6 miesięcy od otwarcia (czyli rozpoczęcia stosowania), zalecane przechowywanie w suchym, zacienionym miejscu o temperaturze pokojowej, oraz…

Podkreślmy to raz jeszcze:

Niezależnie od wybranego serum z retinolem, opisane wcześniej zasady stosowania są zawsze takie same. Koniec końców każda decyzja, jaką podejmujecie, należy do Was – nasza rola kończy się na edukowaniu i ostrzeganiu, co staramy się robić jak najbardziej przekonująco. Mamy nadzieję, że decydując się na wprowadzenie retinolu do Waszej pielęgnacji po lekturze tego wpisu, zapamiętacie przynajmniej jedno słowo ostrzegawcze…

MOCARZ ;)

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów

Cena zestawu: %bundleSum%
Anuluj